sobota, 26 grudnia 2015

003. Czas na przerwę!

Witajcie, w tym świątecznym czasie! Jak Święta? U mnie bardzo rodzinnie z przerwami na fizjologię. Ostatnie dwa tygodnie przed świętami mnie wykończyły, w piątek nie byłam w stanie myśleć tak bardzo byłam zmęczona, gdy przyjechałam do domu i położyłam się spać, przespałam całe 14h. Dzisiaj już jestem wypoczęta i muszę wam przyznać, że chyba trochę tęsknię za uczelnią...  Studia podobają mi się coraz bardziej, natomiast z każdym kolejnym dniem mam coraz większe wrażenie, że nie dam rady, że nie jestem w stanie nauczyć się tego wszystkiego i podołać, bo jest ciężko, nie mam nawet czasu spotkać się z koleżanką, z innego kierunku.
Wiele osób, które myślą o tych studiach pyta jak wyglądają ćwiczenia na CM UMK z poszczególnych przedmiotów, postaram się to troszeczkę nakreślić:
Anatomia- zajęcia odbywają się w prosektorium, uczymy się na preparatach, pokazujemy i omawiamy na nich części ludzkiego ciała.
Fizjologia- wszystko zależy od prowadzącego, każde ćwiczenia prowadzą inni wykładowcy, czasem robimy np. coś na komputerach, czasem głównie słuchamy, ogólnie wszystko łączą nieszczęsne raporty...
Parazytologia- każdy z nas przygotowywał prezentację, a po nich oglądamy preparaty pod mikroskopem, ćwiczenia same w sobie nie są za ciekawe, ale zaliczenie tego przedmiotu mnie przeraża, tyle łacińskich nazw i umiejętność rozpoznania konkretnego pasożyta po zdjęciu z mikroskopu, wyczuwam rzeź.
Mikrobiologia- to głównie oglądanie preparatów pod mikroskopem, ale oprócz tego robiliśmy jakieś wymazy, nic ciekawego.
Biofizyka- w trakcie zajęć robimy doświadczenia, które mnie niesamowicie stresują, ale to głównie dlatego, że z fizyką  nie mam nic wspólnego, ale jak na ten moment daję radę,

Pozostałe ćwiczenia, polegają głównie na przedstawieniu prezentacji przez prowadzących, a także przygotowaniu ich przez nas.

Już na początku stycznia zaczynam pierwsze praktyki, które jak wiadomo głównie będą polegały na myciu i ścieleniu łóżek, mam wrażenie, że one również dużo zweryfikują na temat tego czy nadaję się do tego zawodu.
Do napisania
Szczęśliwego Nowego Roku!


sobota, 31 października 2015

002. To dopiero miesiąc

Witajcie, studia trwają dopiero miesiąc, a osobiście czuję się jakby minął już jakiś rok. Jest ciężko, zajęcia od rana do wieczora, zero czasu dla siebie, nawet do lekarza nie mam kiedy pójść, a z tego co się dowiedziałam to ma być jeszcze gorzej! Natomiast to, że jest ciężko, nie oznacza, że jest źle. Kierunek jak na ten moment bardzo mi się podoba.Wykładowcy są różni, z różnym podejściem, ale nie ma takiego, do którego byłabym nastawiona jakoś bardzo negatywnie, jedynie co to nie do końca lubię panią od ćwiczeń z podstaw pielęgniarstwa, a szkoda bo to jednak przedmiot kierunkowy. W tym tygodniu pierwszy kolos- z anatomii  z kości i mięśni, materiału jest bardzo dużo, a chęci prawie wcale, ale jakoś to będzie, musi być. Nie podoba mi się to, że mamy aż 35h wykładów z pedagogiki uważam, że to stanowczo za dużo, bo jak dla mnie to gadanie cały czas o tym samym, a do tego materiał na ćwiczeniach jest w sumie taki sam, tyle że mniej rozwleczony, do tego wiele informacji pokrywa się np z tymi z socjologii...  Jeszcze w tym semestrze mamy pierwsze praktyki, trafiła mi się nefrologia, nie wiem czy do końca jestem zadowolona z oddziału, ale podobno będę miała świetną opiekunkę,więc myślę, że będzie dobrze.
Jak na ten moment to nie mam za wiele do powiedzenia, zobaczymy jak moje zdanie zmieni się za jakiś czas. Pozdrawiam!

czwartek, 30 lipca 2015

001. Daleka droga do Bydgoszczy

W życiu każdego z nas przychodzi czas, gdy musimy podjąć decyzję co dalej, praca, studia, a może szkoła policealna? 
Osobiście od miesiąca posiadam świadectwo dojrzałości. Przez długi czas nie wiedziałam co dalej, wahałam się, decyzję zmieniałam co chwilę. Ostatecznie  wybrałam pielęgniarstwo, ale który z 3 uniwersytetów wybrać? Po długim namyśle, zdecydowałam się na ten najdalej od domu, do końca sama nie wiem czemu, Może to chęć większej samodzielności, a może najzwyklejszy kaprys? Myślę, że przekonam się o tym za dwa miesiące, a już teraz melduje się wam przyszła studentka pigularstwa, która od października będzie kroczyć bydgoskimi ulicami. 



Widok z Mostu Jerzego Sulimy-Kamińskiego w Bydgoszczy