niedziela, 18 grudnia 2016

005.2%

Kim jest pielęgniarka? Według wikipedii: samodzielny, medyczny zawód z grupy specjalistów do spraw zdrowia. Sprawuje opiekę medyczną nad pacjentem, asystuje lekarzowi w czasie zabiegów, operacji, wykonuje samodzielne działania w zakresie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji medycznej, a także wykonuje zlecenia lekarskie. W przypadku, gdy pielęgniarka uzna zlecenie za błędne zobowiązana jest odmówić jego wykonania. Zajmuje się także szeroko rozumianą edukacją zdrowotną i promocją zdrowia. Brzmi pięknie, profesjonalnie, szlachetnie. Szkoda, że teoria, a praktyka wyglądają inaczej. Problem wynika głównie z myślenia Polaków, gdzie pielęgniarka uważana jest za personel średni, haha! Mili państwo te czasy dawno odeszły, teraz by zostać pielęgniarką trzeba skończyć minimum licencjat, ba większość robi magisterkę, później specjalizację, a są i również osoby, które kończą doktorat! Studia też są niesamowicie wymagające, praktyki od 7 do 14.30, gdzie czasem ciężko jest usiąść chociaż na chwilę, bo cały czas jest coś do zrobienia, potem pół godziny na przejechanie całego miasta żeby już o 15 zacząć wykłady do 21, to norma. Pamiętam, gdy kiedyś powiedziałam w euforii koleżance z uczelni niemedycznej, że w ten piątek kończę zajęcia przed 18, nie mogła zrozumieć z czego się cieszę, ona nigdy nie miała zajęć tak długo, a już na 100% nie w piątek, do tego jak to obowiązkowe wykłady?! A tak obowiązkowe, na coraz większej ilości uczelni medycznych na wszystkim trzeba być. Przez 3 lata studiów wyrabiamy 4732 godziny zajęć dydaktycznych, mało który kierunek licencjacki ma tak wiele godzin.
Na 3 roku bronimy licencjat, ale nie tylko, czeka nas również egzamin zawodowy, składający się z części teoretycznej i praktycznej, który z tego co wiem do najłatwiejszych nie należy. Później czeka nas praca w systemie zmianowym, która całkiem nas rozreguluje, na oddziałach, gdzie brakuje personelu.
Dlatego wkurza mnie, gdy przeglądając internet co chwilę widzę komentarze "zarabiają 1800zł netto, powinny 800", "nic nie robią przez cały dyżur". Ludzie ogarnijcie się! Pielęgniarki dwoją się i troją żeby wszystko ogarnąć, ale jest ich za mało żeby dały radę, do tego dokumentacja, która zabiera mnóstwo czasu. Takie komentarze lepiej zachowajcie dla siebie albo najpierw zweryfikujcie, jak ta praca wygląda w praktyce. W tym momencie w Polsce pielęgniarki w wieku 21-25 lat stanowią zaledwie 2%, wszystkich pracujących w tym zawodzie, teraz zastanówcie się jaką to daje przyszłość dla naszego kraju? Bez zaplecza medycznego? Chyba lepiej tu nie chorować.
Nie chodzi mi teraz żeby ktoś teraz zaczął pisać "sama wybrałaś zawód, nie podoba Ci się to rzuć", bo ja sobie nie wyobrażam żeby studiować coś innego, pielęgniarstwo koniec końców jest super! Wkurza mnie jedynie, ta mentalność ludzi, którzy nie wiedząc nic na dany temat zawsze muszą dorzucić te swoje trzy grosze.

Polecam każdemu zapoznać się z tym wpisem:
Pielęgniarstwo rok później




Planuję zajrzeć tu po świętach i opowiedzieć, jak wygląda drugi rok studiów na CM UMK. :)
Pozdrawiam i życzę Radosnych Świąt.